statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Szczęście

Szczęście to... to leżenie na łóżku od samego rana ze świadomością, że nic nie trzeba zrobić... to Hey Rocky Dog Eat Dog i ich koncert we Wrocławiu... to słuchanie głośnej muzyki... to przeszukiwanie stacji radiowych by znaleźć jakąś nadającą się do słuchania piosenkę... to w dużej mierze samotność... to gotowanie dla mamy - robienie kotletów z piersi indyka, gotowanie ziemniaków, przygotowywanie sałatki z pomidorów i cebuli... to siedzenie w EMPIK'u, przeglądanie książek, czytanie komiksów, ukradkowe zerkanie na zegarek, by nie spóźnić się na umówione spotkanie... to głośne słuchanie the Offspring przez słuchawki... to siedzenie w autobusie i gapienie się na miasto zatopione w deszczu... to oglądanie wiadomości i wchłanianie świata... to hamowanie łez, podczas czytania artykułu w Dużym Formacie o Mołdawii... to codzienne przeglądanie Gazety Wyborczej, siedzenie z gazetką w toalecie, czytanie dużych artykułów, spieranie się w myślach z Dawidem Warszawskim... to kupowanie od święta Naszego Dziennika i śmianie się z głupot w nim wypisanych... to czytanie książek, przypominanie sobie Pratchetta i niecierpliwe oczekiwanie na jego najnowszą książkę... to zmaganie się z Dostojewskim, to pochłanianie Śniadania u Tiffany'ego, to przymierzanie się do Blaszanego bębenka... to oglądanie seriali: Lost, Californication ,Ekipa, Ostry dyżur (ER), 24 godziny (24), Glina, Przyjaciele, Tragikomiczne wypadki z życia Titusa, Głowa rodziny, Przygody Fry'a w kosmosie (Futurama), Detektyw Monk (Monk), Z Archiwum X, Millenium, Kryminalne zagadki Las Vegas (Crime Scene Investigation), Tajemnice Smallville (Smallville), Kompania braci, Boston public, Ally McBeal, Brygada ratunkowa (Third watch), Rodzina Soprano, Rodzina Soprano i jeszcze raz Rodzina Soprano, Policjanci z Miami... to granie na komputerze, siedzenie przed monitorem i totalne odmóżdżanie się... to gapienie się w otępieniu na TV Shop i myślenie- muszę mieć Shark Cordless Sweeper... to robienie sobie sniadania o 14... to siedzenie w pociągu do Gdańska... to leżenie w ciemności w łóżku... to śpiewanie na kacu i po pijaku... to wydurnianie się w nago w łazience... to tańczenie w pokoju... to Black Jesus Everlasta... to Julia z Tatu... to spacerowanie z Dominiką... to upijanie się z przyjaciółmi bliższymi niż rodzina... to rozmawianie przez telefon z Justyną... to oglądanie filmów ze Śliwką... to kilkugodzinne rozmowy na Gadu- Gadu z Moniką... to sprzeczanie się z Magierem i Pyzą o historię... to przypierdalanie się Zuzy od samego rana... to komplementowanie Agnieszki... to uśmiech Marty... to rozmowy z Tomporem... to nieme porozumienie z Bandim... to radość na widok Patryka, Dildo, Żejmosa, Chmiela, Cyca, Kamili, Pawła, Doroty, Anki, Głuchego, Serka, Gutona, Skóry, Ali, Agnieszki, Iwony, Eweliny, Magdy... to robienie perwy... to robienie zegara pod ratuszem... to smsmowanie z kim popadnie... to pozytywny kac na którym marzysz tylko o tym by wywalić z siebie te wszystkie złote myśli... to słuchanie komplementów o swoich opowiadaniach... to What a Wonderful World Luisa Armstronga... to marzenie o sławie, o nagrodzie Nobla, własnym mieszkaniu, o dorosłości, o szczęściu... to sny o końcu świata, które zaraz po przebudzeniu trzeba zapamiętać, by nie wyślizgnęły się ze świadomości... to przypomnienie sobie na kacu, że w lodówce stoi piwo (zaraz wracam)... to czytanie książek w autobusie... to nie zgadzanie się z Polityką, bojkotowanie Wprost i zachwycanie się wywiadem z Tadeuszem Mazowieckim... to wkurzanie się na "wolne media"... to wspominanie lat dzieciństwa i młodości... to opowiadanie i słuchanie dowcipów... to wpadanie na Gośkę w teatrze... to oglądanie beznadziejnie tępych filmów późno w nocy... to uszczęśliwianie ludzi, wyświadczanie im przysługi... to udowadnianie Agnieszce, że zaczerwieni się po komplemencie... to czytanie maili do siostry... to muzyka... to przeciąganie się... to drapanie się po jajach... to ożywczy prysznic po ciężkim dniu czy nocy... to oczywiście seks... to leżenie koło ukochanej dziewczyny tuż po i odczuwanie jej bliskości... to sprośne smsy... to wyśmiewanie się z domniemanego żydostwa Pyzy... to chamskie dowcipy o Czarnych, Żydach, Holokauście, Niewolnictwie... to dyskusje o prawie do aborcji... to popieranie partyzantów czeczeńskich, bojowników palestyńskich, wolnego Tybetu... to wymyślanie opisu na Gadu- Gadu... to I'm a Believer Smash Mouth (wersja radiowa)... to Forrest Gump i Elling... to tysiące świetnych filmów.. to Popiół i diament... to uśmiechnięta mama... to RPG... to małe sukcesy, jak przeniesienie się do Gdańska... to powtarzanie wszystkim dziewczynom, że facet musi być twardy i nie może płakać... to rozmowy na kacu i po pijaku... to molo kortowskie, Żurawie, Fosa, Rybka. to Kangury... to kefir na kacu... to chipsy- zawsze... to duże frytki, trzy hamburgery i duża cola... to spanie... to robienie wpisów w SuperDziewczynie... to śmietnik śmierdzący papierosami i gumami miętowymi... to Neon Genesis Evangelion oglądany na komputerze do późnych godzin nocnych... to Milena... to jej uśmiech, kiedy opowiadam dowcip... to ona krzątająca się po kuchni, szukająca w mojej pustej lodówce czegoś do jedzenia... to gotowanie z nią w kółko tego samego i wspólne tycie... to otrzymywanie od niej smsów na dobranoc... to California Dreamin' The Mamas and The Papas... to jej wieczne "kocham cię", na które nie potrafię odpowiedzieć... to przedstawianie jej moim znajomym, błysk zazdrości w oczach kolegów... to jej pierdzenie i bekanie... to nigdy nie dokończone Twin Peaks... to zasypianie przy niej na zbyt ciasnym łóżku... to budzenie się w nocy i wpatrywanie w jej śpiącą twarz... to mówienie jej, że jest piękna i obserwowanie rumieńca... to ona przed lustrem narzekająca na swoje piersi... to łażenie z nią po sklepach, w których i tak nic nie kupuje... to jeżdżenie do Śmielina i ukrywanie się z seksem... to sałatka jej mamy... to oczywiście seks - niepodobny do niczego, czego wcześniej doświadczyłem... to Hurt - we wszystkich wykonaniach... to dworzec w Bydgoszczy... to jej łzy po wyjątkowym wieczorze... lub podczas filmu, nie zawsze wzruszającego... lub kiedy ją krzywdzę i muszę przeprosić... to Who Are You The Who... to jej narzekanie na rodzinę, uczucie, że jestem kimś wyjątkowym skoro powierza mi swoje problemy... to poczucie misji jakie mam słysząc o jej ojcu, przyrzeczenia, że nigdy nie będę dla niej taki jak on... to wieczne wyprawianie się na brzeskie molo... to ona w opadających rajstopach, pragnąca wyglądać doroślej... to pisanie dla niej książki... to rezygnacja z Sokratesa... to nazywanie jej moim Tokelau... to nieporozumienia między nami... to nasza wieczna jajecznica na śniadania... to oddawanie jej ostatniej zupki chińskiej... to tulenie się... jej nagie ciało w moich objęciach... to jej charakterystyczny zapach... to wspólna choroba... to zmaganie się z jej współlokatorkami... to odtykanie rur w jej mieszkaniu... to myślenie o niej kiedy już nas nie ma... to jej odpowiedź na mojego smsa kiedy jest już po wszystkim... szczęście to wszystkie te rzeczy, które kończą się zanim się naprawdę zaczną... to słońca naszych żyć - oślepiają nas gdy na nie patrzymy, zachodzą gdy naprawdę ich potrzebujemy, zazwyczaj jednak nawet nie wschodzą...

 

sory za czcionkę pojebaną, ale naprawdę nie mam sił grzebać w opcjach 

piątek, 07 grudnia 2007, taqwa

Polecane wpisy

  • Żegnaj, Terry

    Nie wiem, czy Terry Pratchett ukształtował mnie takiego, jakim jestem. Wiem, że ze wszystkich pisarzy, którzy przewinęli się przez moje życie, to jego książek p

  • Dumania nad planetą małp

    Pamiętajcie. Są dobre małpy i złe małpy. Dobrzy ludzie i źli ludzie. "Rekiny zabijają rocznie kilkanaście osób" - myślę, gdy pierwsze małpy przemykają po ekrani

  • Ender przegrywa

    Jakże żałośnie słaba jest filmowa "Gra Endera"… Jeżeli nie chcesz spoilerów, to przestań czytać w tym momencie, wypożycz książkę i nie oglądaj filmu. Napr

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: true, true, true, *.komster.pl
2007/12/08 00:27:14
Zawsze zastanawiałem się co to jest szczęście. W ogólnym sensie nigdy tego pojęcia nie udało mi się zdefiniować. I jak ty wierzę, że to co dobre kryje się we wszystkich tych małych rzeczach.
I muzyka, muzyka...
-
Gość: i., *.zab.nat.hnet.pl
2007/12/08 00:45:21
Na szczęście zauważasz też dobre strony życia na ziemskim padole... Chyba nie jest z Tobą tak źle;)
Też się cieszę jak Cię widzę:) Nawet bardzo bardzo:) Pewnie bardziej niż myślisz;)
-
Gość: n, *.chello.pl
2007/12/08 22:37:18
kurwa, i znowu ryczę, zacznij wreszcie pisac o złym świecie ;)
-
Gość: a., *.chello.pl
2007/12/09 14:18:39
:)